-
Pobicie koleżanki? Serio ? Czy ty dziewczyno myślisz czasem co ty
robisz ? - nad głową usłyszałam rozwścieczony głos mojej mamy.
- Mam już dosyć tych twoich wybryków. To już przekracza wszelkie
granice.
-Nie
krzycz na mnie – oznajmiłam spokojnie
-A
co mam cię za to pochwalić?
-Widocznie
miałam powód by to zrobić – oświadczyłam zaciskając pięści
na samą myśl.
-Co
takiego mogła ci zrobić niewinna nastolatka że ją pobiłaś ? -
zapytała kolejny raz od kilku minut podnosząc na mnie głos.
-Ona...
przespała się z Willem. - wysyczałam przez zaciśnięte zęby.
Will
to mój przyjaciel. Jedyny. Najlepszy. Znamy się praktycznie od
zawsze i jest dla mnie jak brat. Choć właściwie powinnam
powiedzieć siostra! Zawsze doradzał mi w sprawach sercowych, ja też
wiele razy pomagałam mu w relacjach z chłopakami. Tak dobrze
słyszeliście,z chłopakami. Nigdy nie przeszkadzało mi to ze jest
gejem, wręcz przeciwnie. To sprawiło ze byliśmy sobie bliżsi. W
końcu gej to najlepszy przyjaciel kobiety prawda?
-I
to spowodowało, że tak się na nią wkurzyłaś ? - zapytała
zdezorientowana mama.
- Mamo
do cholery! On jest gejem... a poza tym ta suka wrzuciła filmik ja
się kochają na forum szkoły. Will chciał popełnić samobójstwo
przez tą szmatę - krzyknęłam nie mogąc opanować emocji,
które narosły we mnie na samą myśl o tej parszywej suce. Mama
zamilkła na chwilę próbując to sobie wszystko poukładać.
- Mamo
zrozum! -zaczęłam już spokojniejszym głosem. - Will jest dla
mnie bardzo ważny. Gdy się dowiedziałam o tym że próbował coś
sobie zrobić, nie liczyło się dla mnie to że mogę zostać
wyrzucona ze szkoły... Wiedziałam dokładnie co mam zrobić. Po
części to zrobiła. - oznajmiłam z dumą w głosie.
-Wiem
że twoje intencje były dobre ale tak czy siak nie powinna byłaś
tego robić. Razem z tatą i ciocią postanowiliśmy ze wyjedziesz
na wakacje do swojego kuzyna. - oświadczyła mama z kamienną
miną.
- Co
to znaczy wyjadę? Gdzie ?
- Do
Londynu, do Liama. - wtrącił tata
- Nie!
Nigdzie nie jadę. Nie zgadzam się - krzyknęłam
- Skarbie
już wszystko ustalone wyjeżdżasz za 3 dni. Już kupiliśmy bilet.
- Ale...
on ma trasę koncertową.
- Pojedziesz
z nimi... ich Stylistka ma małą córkę... zajmiesz się nią. -
oznajmiła mama wychodząc z pokoju.
Miałam
spędzić kilka miesięcy z Liamem ? To chyba jakiś żart ! Już wolała
bym zamieszkać w poprawczaku lub pod mostem. Lato z nim to będzie
męczarnia. Totalny koszmar...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz