wtorek, 9 kwietnia 2013

Prolog


- Pobicie koleżanki? Serio ? Czy ty dziewczyno myślisz czasem co ty robisz ? - nad głową usłyszałam rozwścieczony głos mojej mamy. - Mam już dosyć tych twoich wybryków. To już przekracza wszelkie granice.
-Nie krzycz na mnie – oznajmiłam spokojnie
-A co mam cię za to pochwalić?
-Widocznie miałam powód by to zrobić – oświadczyłam zaciskając pięści na samą myśl.
-Co takiego mogła ci zrobić niewinna nastolatka że ją pobiłaś ? - zapytała kolejny raz od kilku minut podnosząc na mnie głos.
-Ona... przespała się z Willem. - wysyczałam przez zaciśnięte zęby.

Will to mój przyjaciel. Jedyny. Najlepszy. Znamy się praktycznie od zawsze i jest dla mnie jak brat. Choć właściwie powinnam powiedzieć siostra! Zawsze doradzał mi w sprawach sercowych, ja też wiele razy pomagałam mu w relacjach z chłopakami. Tak dobrze słyszeliście,z chłopakami. Nigdy nie przeszkadzało mi to ze jest gejem, wręcz przeciwnie. To sprawiło ze byliśmy sobie bliżsi. W końcu gej to najlepszy przyjaciel kobiety prawda?

-I to spowodowało, że tak się na nią wkurzyłaś ? - zapytała zdezorientowana mama.
- Mamo do cholery! On jest gejem... a poza tym ta suka wrzuciła filmik ja się kochają na forum szkoły. Will chciał popełnić samobójstwo przez tą szmatę - krzyknęłam nie mogąc opanować emocji, które narosły we mnie na samą myśl o tej parszywej suce. Mama zamilkła na chwilę próbując to sobie wszystko poukładać.
- Mamo zrozum! -zaczęłam już spokojniejszym głosem. - Will jest dla mnie bardzo ważny. Gdy się dowiedziałam o tym że próbował coś sobie zrobić, nie liczyło się dla mnie to że mogę zostać wyrzucona ze szkoły... Wiedziałam dokładnie co mam zrobić. Po części to zrobiła. - oznajmiłam z dumą w głosie.




-Wiem że twoje intencje były dobre ale tak czy siak nie powinna byłaś tego robić. Razem z tatą i ciocią postanowiliśmy ze wyjedziesz na wakacje do swojego kuzyna. - oświadczyła mama z kamienną miną.
- Co to znaczy wyjadę? Gdzie ?
Do Londynu, do Liama. - wtrącił tata
- Nie! Nigdzie nie jadę. Nie zgadzam się - krzyknęłam
- Skarbie już wszystko ustalone wyjeżdżasz za 3 dni. Już kupiliśmy bilet.
- Ale... on ma trasę koncertową.
- Pojedziesz z nimi... ich Stylistka ma małą córkę... zajmiesz się nią. - oznajmiła mama wychodząc z pokoju.

Miałam spędzić kilka miesięcy z Liamem ? To chyba jakiś żart ! Już wolała bym zamieszkać w poprawczaku lub pod mostem. Lato z nim to będzie męczarnia. Totalny koszmar...

Zapowiedź


Hej jestem Hope, ale mówcie mi  Meg. Jestem pewna, gdybym powiedziała wam przed kilku laty,że mam na nazwisko Payne, nie zrobiło by to na was żadnego wrażenia. Teraz jest inaczej prawda? A to wszystko wina mojego „kochanego” kuzyna Liama, który postanowił zniszczyć moje życie udając się na kasting do X Factora. I to jest właśnie jeden z wielu powodów, dla których go nie cierpię. Nigdy go nie lubiłam. Zawsze był lepszy, starszy, lepiej śpiewał i miał więcej znajomych. Ja byłam tą gorszą, On ulubieńcem wszystkich. 

Opowiem wam swoją dziwną historię, która nie jest taka jak każda inna. Ta jest wyjątkowa, lekko dziwna trochę śmieszna lecz całkowicie prawdziwa. O czym będzie? Hym...o tym jak przez swój wybryk dostałam najgorszą z kar ever – musiałam wyjechać na tzw. terapię oczyszczającą do swojego kuzyna Liama. Brzmi całkiem niewinnie, lecz gdy spojrzy się na o z mojej perspektywy .. to wydaje się być najgorszą katorgą w moim życiu. A jaką się stała.?...Z obaczcie sami...